LM: Kolejna magiczna noc na Santiago Bernabeu, Rodrygo i Benzema bohaterami! [WIDEO]

Rodrygo
Rodrygo PressFocus

Manchester City przez 90 minut dominował nad Realem Madryt, ale w doliczonym czasie gry dwa gole strzelił Rodrygo. W dogrywce awans Królewskim zapewnił zaś Karim Benzema, który wywalczył i wykorzystał rzut karny. Tym samym Los Blancos awansowali do finału, w którym już czeka na nich Liverpool.

  • Real Madryt odrobił straty i po dogrywce pokonał Manchester City (3:1)
  • Na bramkę Mahreza dubletem odpowiedział wprowadzony z ławki Rodrygo. W dogrywce pewnie rzut karny wykorzystał Karim Benze,a
  • Królewscy awansowali do finału Ligi Mistrzów, gdzie zmierzą się z Liverpoolem

Manchester City nie zdał egzamin u dojrzałości, Rodrygo jokerem!

Tego dnia kibice Realu Madryt zgotowali graczom Manchesteru City prawdziwe piekło. Obywatele nie przestraszyli się jednak rozgrzanych trybun. Ich planem na ten mecz było zachowanie czystego konta i szukanie swoich szans w kontrataku. Królewscy z rzadka zagrażali bramce Edersona. W 18. minucie świetną okazję miał Vinicius, ale uderzył niecelnie. W odpowiedzi z ostrego kąta huknął Bernardo Silva. Trafił jednak prosto w Thibaut Courtois. Jeszcze przed przerwą w stuprocentowej okazji pomylił się Karim Benzema. Na szczęście dla Francuza, sędzia liniowy podniósł chorągiewkę.

Po zmianie stron grę gości ożywili rezerwowi. Ilkay Guendogan sklepał z Ołeksandrem Zinczenko, po czym świetnym podaniem odnalazł Bernardo Silvę. Portugalczyk zwiódł kryjącego go rywala i zagrał nieszablonowo w bok pola karnego. Tam nabiegł już Riyad Mahrez, który mocnym strzałem po krótkim słupku nie dał szans Courtois.

Mogło się zdawać, że przegrywając, Real z miejsca ruszy do ataku, ale nic takiego się nie wydarzyło. To raczej Manchester City był bliższy kolejnej bramki. W 87. minucie świetnym rajdem popisał się Jack Grealish, ale Ferland Mendy wybił piłkę z linii bramkowej. Dopiero w końcówce zadziałała magia Santiago Bernabeu. Benzema znalazł się z boku pola karnego i świetnie dograł do Rodrygo. Brazylijczyk ubiegł Edersona i wpakował futbolówkę do siatki. Ledwo goście pojęli, że stracili pierwszą bramkę, a Rodrygo już cieszył się z dubletu. Tym razem popisał się świetną główką, którą doprowadził do dogrywki.

Tam dominowali już gospodarze. W 95. minucie we wrogie pole karne wpadł Benzema, a tam ściął go Ruben Dias. Do piłki podszedł sam poszkodowany i pewnym strzałem pokonał Edersona.

Końcówka pierwszej połowy dogrywki przyniosła jeszcze stuprocentową okazję Fernandinho, który starał się przeciąć zagranie Phila Fodena. Nie trafił jednak w światło bramki. Po zmianie stron brakowało dogodnych okazji, a Real kontrolował przebieg gry.

Real Madryt przez niemal cały podstawowy czas gry pozostawał bezradny wobec Manchesteru City. Dublet fenomenalnego dżokera Rodrygo dał Królewskim dogrywkę, gdzie Benzema zrobił to, co potrafi najlepiej. Los Blancos ponownie potrzebowali jedynie momentów, by wyeliminować groźnego rywala. Teraz mogą się już cieszyć z finału, w którym zmierzą się z Liverpoolem.

Komentarze