Real nie uniknął błędów, ale awansował do półfinału Ligi Mistrzów

Mohamed Salah i Thibaut Courtois
Mohamed Salah i Thibaut Courtois PressFocus

Liverpool zepchnął Real Madryt do defensywy, ale Królewscy nie utracili gola. Bezbramkowy remis premiuje mistrzów Hiszpanii, którzy w półfinale Ligi Mistrzów zmierzą się z Chelsea.

Liverpool postawił na ofensywę

Liverpool nie znajduje się w 2021 roku w wysokiej formie, ale od pierwszego gwizdka udowadniali, że są w stanie zagrozić każdemu rywalowi. Nieustannie przebywali na połowie rywala, a w jedenastej minucie James Milner ładnym, technicznym strzałem zmusił Thibaut Courtois do efektownej interwencji. Kilka minut później miała miejsce najgroźniejsza sytuacja Realu Madryt w całym środowym spotkaniu. Karim Benzema po długiej, samotnej akcji trafił w słupek. W końcówce pierwszej połowy ponownie do głosu doszli gospodarze. W dogodnych okazjach pomylili się jednak Mohamed Salah i Georginio Wijanldum.

The Reds rozpoczęli drugą połowę podobnie do pierwszej. Atakowali wysokim pressingiem i usiłowali podłączyć się do prądu. W przeciągu kilkudziesięciu sekund dwie świetne sytuacje zmarnował, niedokładny przed przerwą, Roberto Firmino. Na straży Królewskich stał jednak Courtois. Z upływem kolejnych minut Liverpool przesuwał się coraz mocniej w kierunku pola karnego gości. W efekcie tego podopieczni Zinedine’a Zidane’a zaatkowali w 66. minucie większą liczbą graczy. Alisson prezentował się jednak w środę znacznie lepiej niż tydzień wcześniej. We wspomnianej sytuacji najpierw obronił próbę Viniciusa, a po chwili też dobitkę Karima Benzemy. Nieco ożywienia w grę gospodarzy wprowadził Diogo Jota, który po chwili od wejścia na boisko trafił w boczną siatkę, ale tego dnia Liverpool nie był w stanie skruszyć madryckiego muru.

Real awansował dziś tak, jak wygrał w zeszłym roku mistrzostwo Hiszpanii – dzięki solidnej defensywie. I jeżeli ostatecznie wygrają Ligę Mistrzów, nikt nie będzie pamiętał o ich problemach w starciu z zespołem Juergena Kloppa.

Komentarze