Real wrócił z dalekiej podróży. Benzema ratuje Królewskich

Karim Benzema
Karim Benzema PressFocus

Ogromne emocje na Santiago Bernabeu! Chelsea prowadziła już w Madrycie 3:0, ale Real zdołał odpowiedzieć jednym trafieniem i o losach awansu musiała rozstrzygnąć dogrywka. Decydujący okazał się Karim Benzema, który w 96. minucie wpisał się na listę strzelców po fantastycznym uderzeniu głową. Real przegrał 3:2, ale w dwumeczu okazał się lepszy wygrywając 5:4 i zameldował się w półfinale Ligi Mistrzów.

  • Wielkie emocje w hicie Ligi Mistrzów
  • Chelsea prowadziła już 3:0, ale nie zdołała awansować do półfinału
  • Karim Benzema przesądził o losach awansu Realu w dogrywce

Karim Benzema znów decydujący dla Realu Madryt

Wynik pierwszego spotkania zdeterminował ustawienie Realu Madryt, który wyszedł na ten pojedynek ustawiony bardzo defensywnie. Casemiro grał bardzo głęboko. Chelsea bardzo szybko przejęła inicjatywę w tym meczu i kontrolę w środku pola. The Blues już w 15. minucie za sprawą Masona Mounta strzelili pierwszego gola w tym spotkaniu. Anglik ładnym, technicznym uderzeniem nie dał żadnych szans bramkarzowi gospodarzy.

Obraz gry przez całą pierwszą połowę nie uległ zmianie. Chelsea dominowali, ale swojej przewagi nie potrafi przełożyć na kolejne zdobycze bramkowe. Mieliśmy dużo walki w środku pola. Real przez większość czasu bronił dostępu do własnej bramki, choć momentami próbował odpowiadać na akcje gości. Jednak bezskutecznie. Do przerwy wynik już się nie zmienił.

Ogromne emocje mieliśmy tuż po przerwie. W 51. minucie Rudiger po dośrodkowaniu piłki z rzutu rożnego pewnym strzałem głową skierował futbolówkę do siatki. Chelsea już kilka minut po zmianie stron odrobiła straty z pierwszego meczu z Londynu, a już parę chwil później mogło być 3:0. Do bramki Realu trafił Marcos Alonso. Szymon Marciniak początkowo uznał tego gola, ale po interwencji VAR-u zdecydował się go anulować. Zawodnik The Blues tuż przed strzał dotknął piłki ręką.

Na boisku zrobiło się naprawdę ciekawie. Do głosu zaczął dochodzić Real Madryt, a świetną okazję zmarnował Karim Benzema, który trafił w poprzeczkę. Dobry moment gry Królewskich nie wystarczył, bowiem w 75. minucie to Chelsea mogła cieszyć się z kolejnego gola. Timo Werner wymanewrował dwóch graczy Realu w polu karnym i oddał strzał w kierunku bramki. Piłka odbiła się jeszcze od Courtoisa i wpadła do siatki.

Real Madryt nie zamierzał się jednak poddawać. Cztery minuty później było już 3:1. Kapitalne dośrodkowanie zewnętrzną częścią stopy Modricia wykorzystał Rodrygo, który nie dał żadnych szans Mendy’emu. W regulaminowym czasie gry, mimo kolejnych ataków z obu stron, więcej bramek nie było. Zatem o awansie miała zdecydować dogrywka.

Pierwsza część dogrywki była bardzo emocjonująca. Do głosu doszli też piłkarze Królewskich, którzy próbowali przejąć inicjatywę. To, co najważniejsze wydarzyło się w 96. minucie. Benzema wykorzystał dokładne dośrodkowanie Viniciusa i Real objął prowadzenie w dwumeczu. Po zmianie stron do zdecydowanych ataków ruszyli The Blues, którzy musieli odrabiać straty. Wraz z upływem czasu napór londyńczyków stawał się coraz większy, ale Courtois nie dał się pokonać.

Real wrócił w tym spotkaniu z dalekiej podróży. Królewscy przegrywali już 0:3, ale zdołali zdobyć dwie bramki. Dzięki zwycięstwu 3:1 w pierwszym spotkaniu podopieczni Carlo Ancelottiego zameldowali się w półfinale Ligi Mistrzów.

Komentarze