Marcelo
Marcelo PressFocus

Real skruszył mur w drugiej połowie i wygrał z Getafe

Real Madryt pokonał Getafe (2:0) po trafieniach Karima Benzemy i Ferlanda Mendy’ego w drugiej połowie.

David Soria bohaterem pierwszej połowy

Od pierwszego gwizdka gospodarze ostro ruszyli na Getafe. Podopieczni Pepe Bordalasa natomiast schowali się za podwójną gardą. W efekcie tak odmiennych postaw w pierwszej połowie oglądaliśmy łącznie siedem strzałów – wszystkie w wykonaniu Królewskich.

W większości groźnych akcji gospodarzy brał udział Marcelo. Brazylijczyk dobrze obsłużył Raphaela Varane’a, Lukę Modricia czy Viniciusa, ale żaden z nich nie zdołał pokonać świetnie dysponowanego Davida Sorii. W najlepszej okazji pierwszej połowy Karim Benzema uderzył w poprzeczkę.

Dwa celne ciosy

Już po zmianie stron Pepe Bordalas wpuścił na boisko trzech graczy: Carlesa Alenę, Takefusę Kubo i Jaime Matę, wyraźnie sygnalizując chęć walki o trzy punkty. Kolejne minuty były już jednak pokazem dominacji Realu Madryt, który mocno nacisnął na coraz bardziej zmęczonych rywali. Wreszcie po upływie godziny, po długo budowanej akcji piłka trafiła do Viniciusa. Brazylijczyk dośrodkował w stylu Daniego Carvajala, a Karim Benzema uciekł Erickowi Cabaco i głową wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Kilka minut później Ferland Mendy napędził akcję lewą stroną i zagrał do Marcelo. Brazylijczyk zagrał piłkę zwrotną, a Francuz na wślizgu skierował futbolówkę do siatki.

Realowi brakowało chwilami jakości z przodu, ale ani przez moment Królewscy nie stracili panowania nad spotkaniem. Nadrobili zaległe spotkanie i kończą je z trzema punktami w kieszeni. Odbudowanie przewagi nad Barceloną z pewnością wpłynie pozytywnie na zawodników Zidane’a.

Komentarze