Real Valladolid szczęśliwie uciekł ze strefy spadkowej

Oscar Plano
Oscar Plano Pressfocus

W środę wieczorem Athletic Bilbao rywalizowało z Real Valladolid w ramach zaległej 33. kolejki La Liga. Pierwsza połowa nie zwiastowała, aż tak dużych emocji w końcówce. Ostatecznie mecz zakończył się szalonym remisem 2:2 (1:0), który pozwolił drużynie gości opuścić strefę spadkową.

Mecz walki w pierwszej połowie

Baskowie wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego ruszyli do ataku. W konsekwencji zespół z Valladolid cofnął się do głębokiej defensywy, próbując przetrwać ten okres. Tymczasem tuż przed upływem kwadransa Jon Morcillo umieścił piłkę w siatce gości. Młody napastnik wykorzystał błąd obrońców i na krawędzi pola karnego huknął w kierunku prawego słupka. Strzał był na tyle precyzyjny, że golkiper nie miał większych szans na skuteczną interwencję.

Po szybko strzelonym golu tempo meczu zwolniło, a my częściej byliśmy świadkami walki o futbolówkę w środku pola. Najgoręcej zrobiło się tuż przed przerwą. Początkowo Shon Weissman dał swoim kolegom powody do radości, gdy sprytnym uderzeniem pokonał bramkarza Athletic. Szczęście gości nie trwało jednak zbyt długo. Po krótkiej chwili do akcji wkroczył VAR. Powtórki wideo wykazały minimalnego spalonego, a z decyzją arbitra długo nie mógł pogodzić się Sergio.

Emocjonująca końcówka na Estadio San Mames

Zaraz po przerwie inicjatywę przejęli gospodarze. Baskowie w krótkim czasie zmarnowali dwie dogodne sytuacje do podwyższenia prowadzenia. Dobrze wiemy, że niewykorzystane okazje lubią się mścić. Podobnie było i tym razem. Nieoczekiwanie w 70. minucie Fabian Orellana kapitalną główką doprowadził do remisu. Cała defensywa Athletic wyglądała na lekko zaskoczoną całym wydarzeniem, ale bramka na 1:1 tylko dodała rumieńcom tej rywalizacji.

Ekipa z Bilbao nie zamierzała w cale dzielić się punktami. Sześć minut później Inaki Williams prostopadłym podaniem otworzył drogę do bramki Raulowi Garcii, który z bliskiej odległości wykiwał Masio.

Kiedy czekaliśmy już tylko na ostatni gwizdek arbitra, nagle wszystko się zmieniło. Real Valladolid ponownie doprowadził do remisu. Shon Weissman zamykał składną akcję całego zespołu i z kilku metrów szczęśliwie umieścił piłkę obok prawego słupka.

Remis najwięcej dał drużynie z Valladolid, która ratując punkt uciekła od stryczka, opuszczając przy tym strefę spadkową.

Komentarze