Rodrygo nie może doczekać się transferu Mbappe

Rodrygo
Rodrygo Pressfocus

Z okazji otrzymania powołania do reprezentacji Brazylii Rodrygo udzielił wywiadu dla TNT Brasil. Napastnik Realu Madryt wypowiedział się na temat potencjalnego transferu Kyliana Mbappe, a także osoby Carlo Ancelottiego.

  • Kibice Realu Madryt wyczekują oficjalnego ogłoszenia transferu Kyliana Mbappe
  • Według hiszpańskich mediów może to nastąpić w lutym
  • Rodrygo został zapytany o potencjalny transfer Francuza, a także relacje z trenerem

“Mbappe? Jego obecność byłaby pomocna”

Kibice Królewskich są niemal pewni, że latem klub zasili Kylian Mbappe. Francuski skrzydłowy nie chciał przedłużyć umowy z Paris-Saint Germain, a jego wypowiedzi dość jednoznacznie wskazują, że następnym klubem w jego karierze będzie Real. Możliwe, że do oficjalnego ogłoszenia transferu Mbappe do madryckiego klubu dojdzie już w lutym.

Na temat Francuza wypowiedział się skrzydłowy Realu Madryt – Rodrygo. Brazylijczyk stwierdził, że przydałby się on w klubie. 

Tutaj mówi się i o Mbappé, i o wielu innych zawodnikach, ale nie wiem, jak tak naprawdę wygląda sytuacja. Rywalizacja w zespole i tak jest bardzo duża. Na pewno byłby niezwykle ważnym dodatkiem do tej rywalizacji. Osobiście bardzo bym się ucieszył, gdyby tutaj przyszedł. Jego obecność byłaby dla nas pomocna – powiedział Rodrygo.

Brazylijczyk został również zapytany o relacje z trenerem Carlo Ancelottim. W ostatnim czasie 21-latek rzadko wybiegał w podstawowym składzie Królewskich, a w trwającej kampanii w 26 meczach strzelił zaledwie dwa gole. 

Osoba Ancelottiego jest dla mnie bardzo ważna. Od samego początku okresu przygotowawczego dużo ze mną rozmawiał. Zawsze mnie wspierał i wiem, że muszę się poprawiać. Czasami potrafi mi powiedzieć: „Nie zagrałeś dzisiaj dobrze”. Akceptuję krytykę, ponieważ wiem, że z jego strony jest konstruktywna i jest podyktowana moim dobrem. Gdy zagram dobrze, gratuluje mi i motywuje. To wszystko bardzo pomaga. Wiem, że pod jego skrzydłami będę się dalej rozwijał – dodał.

Sprawdź też: Jan Oblak z koronawirusem

Komentarze