Ronaldo chciałby wrócić do Realu. Największą przeszkodą podatki

Cristiano Ronaldo
Cristiano Ronaldo PressFocus

Media w Hiszpanii nieustannie łączą Cristiano Ronaldo z powrotem do Realu Madryt. Na taki ruch miałoby naciskać otoczenie samego piłkarza. Problemem od lat pozostają jednak podatki. Dziennik AS sugeruje, że korzystne dla obu stron byłoby podpisanie kontraktu na rok.

W styczniu 2019 roku Cristano Ronaldo podpadł hiszpańskiemu fiskusowi i ostatecznie ukarano go 18,8 mln euro za niezapłacone podatki. Przepisy na Półwyspie Iberyjskim były głównym powodem, dla którego Portugalczyk zdecydował się przenieść w 2018 roku do Juventusu. We Włoszech może płacić znacznie mniej podatków.

Podatki największą zmorą Ronaldo

Korzyści wynikające z tamtejszych przepisów nie idą jednak w parze z wynikiem sportowym. Juventus znów odpadł przedwcześnie z Ligi Mistrzów i nie zdobędzie raczej w tym roku Scudetto To wywołuje frustrację u ambitnego Ronaldo, który najchętniej – zdaniem mediów – wróciłby do Madrytu.

Mieszkając na stale w Hiszpanii piłkarz ten musiałby jednak oddawać fiskusowi aż 50 procent wynagrodzenia. Realowi Madryt mogłoby więc być trudno spełnić oczekiwania finansowe Ronaldo, który zarabia w Turynie 31 mln euro na sezon.

Korzystna umowa na rok

Dziennik AS zauważył, że korzystne dla piłkarza i Realu byłoby podpisanie umowy na rok. – Spędzając w Hiszpanii mniej niż 183 dni w roku Ronaldo nie byłby rezydentem podatkowym tego kraju. W takim przypadku nie musiałby płacić 50 procentowego podatku, a tylko 18 procent – zauważył prawnik Toni Roca.

W takim przypadku Real zaoszczędziłby kilkanaście milionów euro. Problem pojawiłby się w momencie, gdyby Ronaldo chciał zostać na Santiago Bernabeu na dwa sezony lub dłużej. Wtedy musiałby już oddawać 50 procent swojego wynagrodzenia w podatkach.

Komentarze