Marcos Llorente
Marcos Llorente PressFocus

Sensacja w Madrycie! Mistrzostwo nie takie pewne?

Dużą niespodzianką zakończyło się spotkanie La Liga na Wanda Metropolitano. Borykające się z kłopotami kadrowymi Atletico Madryt przegrało z UD Levante 0:2 (0:1). Gospodarze cały czas są na pierwszym miejscu w ligowej tabeli, ale ich przewaga nad Realem Madryt oraz FC Barceloną nie jest już tak okazała, jak jeszcze kilka tygodni temu. Z kolei dla piłkarzy z Walencji to pierwsza wygrana od końcówki stycznia.

Co ciekawe, kilka dni temu te kluby także grały ze sobą – w zaległym spotkaniu La Liga. Wtedy mecz zakończył się remisem 1:1. Madrytczycy chcieli się zrehabilitować, ale ta sztuka im się nie udała. Podopieczni Diego Simeone stracili pierwszego gola w 31. minucie. W ich polu karnym zrobiło się zamieszanie, które zdołał wykorzystać Jose Morales. Piłka odbiła się jeszcze od jednego z piłkarzy Los Colchoneros i kompletnie zmyliła Jana Oblaka.

Gospodarze sobotniego spotkania próbowali doprowadzić do wyrównania, ale nie mogli sforsować defensywy gości. W 58. minucie blisko był Luis Suarez. Strzał zawodnika Atletico Madryt odbił się jednak tylko od słupka bramki przeciwników. Kilkadziesiąt sekund potem gospodarze zdobyli gola (a konkretnie Angel Correa), ale nie został on uznany z powodu faulu El Pistolero na Robercie Pierze. W doliczonym czasie gry celnym dośrodkowaniem z prawej strony pola karnego popisał się Suarez. Na bramkę rywali uderzył Thomas Lemar, ale bardzo dobrze interweniował Dani Cardenas.

Ostatnie słowo w sobotniej potyczce należało do gości. Piłkarze z Madrytu postawili wszystko na jedną kartę, a Oblak powędrował w pole karne rywali na rzut rożny. Zawodnicy ekipy z Walencji przeprowadzili skuteczny kontratak, który zakończył uderzeniem do pustej bramki Jorge de Frutos.

Obecnie gospodarze są na pierwszym miejscu. Po 23. meczach mają 55 punktów. Rywale z Walencji zajmują ósmą lokatę. Do tej pory zgromadzili 31 oczek. W następnej kolejce podopieczni Diego Simeone zagrają na wyjeździe z Villarrealem CF. Z kolei ekipa z Walencji podejmie Athletic Bilbao.

Komentarze

Comments 2 comments

To już nie mecz jakiego nie rozumie nawet trener (jakie się zdarzają w sezonie wszystkim czołowym drużynom): w 4 dni Levante robi pośmiewisko z lidera Ligi.
Przez 94 minuty Levante oddaje 1 celny strzał w 30′ który jest golem 0-1. W tym czasie Atletico oddaje 28 Strz/11 Celnych łatwych w rękawice z wyjątkiem jakiegoś 9go, aktywizując się koło 70′, i wiezie niekorzystny wynik jakby było to prowadzenie…
Czas dodany 5min- a czegoś tu brak: blamaż powinien mieć odpowiednie zakończenie. I jest: Oblak opuszcza bramkę dla udziału w Rożnym, z którego DeFrutos wyprowadza samotną kontrę wbjajac 0-2 z ok. 50ciu metrow przy nieobecnym bramkarzu. (Przy Rożnym Oblak zostal przewróccony, a niebezpiecznie zwrotnie wprowadzajacym był Llorente, na którego zryw przez cały mecz liczyłam.)
Zgrupowanie karne?