Piłkarze Sevilli
Piłkarze Sevilli Pressfocus

Sevilla goni czołówkę, fenomenalny gol Suso

Spotkanie Deportivo Alaves z Sevillą dostarczyło kibicom wielu emocji do ostatnich minut. Klub z Andaluzji wygrywał 2:1, ale w końcowej fazie meczu mógł stracić prowadzenie, ponieważ gospodarze otrzymali rzut karny. Jedenastkę zatrzymał jednak bramkarz, który został bohaterem i zapewnił swojej drużynie triumf 2:1.

We wtorkowych meczach La Liga, które rozpoczęły się o 19:00, żadna z drużyn nie wygrała. Sytuacja ta miała się zmienić po spotkaniu na Estadio Mendizorrotza, gdzie Deportivo Alaves mierzyło się z Sevillą. Andaluzyjczycy byli zdecydowanym faworytem, ponieważ mierzyli się z drużyną, która znajdowała się tuż nad strefą spadkową.

Niecodzienna asysta

Sevilla rozpoczęła najlepiej, jak tylko można, bo od strzelenia gola na 1:0 już w trzeciej minucie. Jesus Navas wykonał świetnie wymierzone podanie do Youssefa En Nesyriego, który trafił do siatki po fantastycznym niskim uderzeniu w prawy dolny róg bramki.

Deportivo cierpliwie czekało na swoją szansę i w końcu się doczekało. W 12. minucie Ximo Navarro wyrzucił piłkę z autu tak, że odbijała się w polu karnym, ale żaden z zawodników jej nie opanował. W końcu zrobił to Edgar Mendez, który uderzeniem głową pokonał bramkarza.

Andaluzyjczycy byli lepszą drużyną, ale brakowało gola, który by to potwierdził W 32. minucie do gry wkroczył Suso, który otrzymał podanie od Joana Jordana, zszedł do środka i przymierzył doskonale z dystansu w lewy róg bramki. Fernando Pacheco mógł tylko pogratulować rywalowi, ponieważ nie miał żadnej szansy na skuteczną interwencję.

Emocje do końca

Drugie 45 minut nie było już tak ciekawe, jak pierwsze. Dużo słabiej zaprezentował się Sevilla, która miała korzystny rezultat i nie naciskała specjalnie rywala. Z kolei Dportivo Alaves robiło wszystko, aby zdobyć tego wieczoru chociaż punkt. Kilka niecelnych prób to jednak za mało.

Klub z Andaluzji na kilka minut przed końcem regulaminowego czasu gry przez moment wygrywał 3:1, ale arbiter dopatrzył się spalonego i po analizie VAR anulował gola. Sędzia był główną postacią ostatnich chwil tego spotkania, ponieważ kilka chwil później podyktował jedenastkę dla gospodarzy. Jules Kounde popełnił bowiem błąd techniczny i zagrał piłkę ręką. Do rzutu karnego podszedł Joselu, który przymierzył w prawy róg bramki, ale jego intencje wyczuł Yassine Bounou. Tym samym Marokańczyk został bohaterem i zapewnił swojej drużynie wygraną 2:1.

W kolejce numer 20 Deportivo będzie miało jeszcze trudniejszego przeciwnika, ponieważ podejmie u siebie Real Madryt. Z kolei Sevilla zmierzy się na własny stadionie z Cadiz.

Komentarze