Jesus Navas
Jesus Navas fot. Flaviu Buboi / Sport Pictures

Sevilla i Cadiz z kompletem punktów!

Właśnie zakończyły się dwa spotkania 4. kolejki La Ligi. W jednym z nich Sevilla rzutem na taśmę pokonała Levante 1:0. Natomiast w drugim Athletic Bilbao przegrało z Cadiz 0:1, warto wspomnieć że beniaminek od 70. minuty grał w dziewiątkę.

Czytaj dalej…

Sevilla – Levante

Sevilla zarówno w pierwszej połowie, jak i całym meczu, była dominującym zespołem. Andaluzyjczycy tworzyli sobie bardzo dużo okazji, ale mieli ogromne problemy, aby wypracowane sytuacje bramkowe zakończyć celnym uderzeniem. Kibice oglądający to spotkanie obejrzeli w tej odsłonie meczu mnóstwo niecelnych strzałów.

W drugiej połowie mecz przebiegał w podobny sposób, z tą różnicą, że ofensywa Levante była tym razem całkowicie bezradna i nie oddała żadnego strzału w tej odsłonie spotkania. Andaluzyjczycy zaś ponownie kreowali grę, często podchodząc pod pole karne rywala, ale wciąż brakowało im skuteczności. Wprawdzie w 67. minucie El Haddadi zdobył bramkę, ale została ona anulowana po analizie VAR.

Trzy punkty gospodarzom zapewnił dopiero w 92. minucie, rezerwowy napastnik – En Nesyri. Wtedy to na dośrodkowanie w pole karne zdecydował się Jesus Navas. Marokańczyk wygrał walkę o piłkę i uderzeniem głową skierował ją na dalszy słupek, ustalając wynik meczu na 1:0.

Athletic Bilbao – Cadiz

Pierwsza połowa spotkania z pewnością nie zachęcała kibiców do dalszego śledzenia losów spotkania. Obie drużyny stworzyły w niej łącznie trzy sytuacje bramkowe, a jedyny celny strzał oddali gospodarze.

W 48. minucie skomplikowała się sytuacja Cadiz, gdyż wtedy drugą żółtą kartkę otrzymał Akapo. Wydawało się wtedy, że beniaminek jest na straconej pozycji. W 57. minucie jednak, po dobrej akcji jednego z zawodników gości, samobójczą bramkę strzelił Lopez.

Zmusiło to Atletic Bilbao do coraz śmielszych ataków. Od 70. minucie goście grali w dziewiątkę, kiedy to Negredo otrzymał drugą żółtą kartkę. Wydawać by się wtedy mogło, że ataki gospodarzy w końcu przyniosą oczekiwany efekt. Zawodziła jednak skuteczność napastników i dlatego mecz zakończył się wynikiem 0:1.

Komentarze