Sevilla tylko trzy punkty za Realem, wyjątkowy gol Vazqueza

Piłkarze Sevilli FC
Piłkarze Sevilli FC fot. PressFocus

Sevilla FC w zaległym meczu drugiej kolejki ligi hiszpańskiej pokonała 2:0 Elche. Jednocześnie zespół Julena Lopetguiego zrehabilitował się za porażkę sprzed 11 dni. Andaluzyjczycy dzięki tej wygranej mają na swoim koncie 54 punkty, tracąc dziewięć oczek do lidera rozgrywek Atletico Madryt i tylko trzy do trzeciego Realu Madryt.

Metamorfoza El Nesyriego

Sevilla FC przystępowała do środowej batalii przeciwko zespołowi broniącemu się przed spadkiem z ligi, chcąc za wszelką cenę zbliżyć się do zespołów walczących o czołowe lokaty w La Liga. Z kolei Elche miało nadzieję na sprawienie niespodzianki na trudnym terenie.

W pierwszej odsłonie rywalizacji nie byliśmy świadkami imponującego widowiska, w którym miały miejsce liczne sytuacje strzeleckie i zwroty akcji. Niemniej ostatecznie gospodarze dopięli swego i na przerwę schodzili z jednobramkową zaliczkę. Było to efektem gola strzelonego przez Youssefa En Nesyriego w 43. minucie. 23-latek wykorzystał dośrodkowanie Suso i strzałem głową pokonał bramkarza rywali.

Udany rewanż za porażkę z 6 marca

Tymczasem tuż po zmianie stron Edgar Badia został zmuszony do niezwykłego wysiłku. Umiejętności bramkarza Elche w 48. minucie postanowił sprawdzić Oscar. Niemniej 29-latek urodzony w Barcelonie nie dał się zaskoczyć, przerzucając piłkę nad popreczkę. Wciąż zatem gospodarze prowadzili tylko 1:0.

Ivan Rakitić mógł natomiast skrzywdzić rywali w 55. minucie. Chorwat znalazł się w sytuacji oko w oko z bramkarza rywali. Trafił jednak wprost w niego. Wynik nie uległ zatem zmianie. Chociaż w 59. minucie kolejny strzał głową w światło bramki rywali oddał Youssef En Nesyri, to bez efektu. Franco Vazquez natomiast w 90. minucie ustalił wynik rywalizacji na 2:0 po ładnym zagraniu piętą.

Komentarze