Sheriff – Real Madryt: Królewscy odkupili winy po wpadce na Bernabeu

Piłkarze Realu Madryt
Piłkarze Realu Madryt Pressfocus

W środowy wieczór Real Madryt miał okazję zrewanżować się za porażkę z Sheriffem na własnym stadionie. Tym razem zwycięstwo padło łupem Królewskich 3:0 (2:0). Zespół Carlo Ancelottiego nie dał większych szans rywalom, potwierdzając tylko, że wcześniejsza wpadka była tylko drobnym nieporozumieniem.

Dominacja Los Blancos do przerwy

Real Madryt zmusił Sheriff do skupienia się wyłącznie na zadaniach defensywnych. Zespół gospodarzy już od samego początku został zepchnięty do głębokiej defensywny. Jednak gra Królewskich przez dłuższy czas była dość statyczna. Powtarzalność wyprowadzanych ataków nie mogła zaskoczyć przeciwnika, ale po upływie drugiego kwadransa gra Hiszpanów uległa znaczącej poprawie.

Wówczas strzelecką niemoc zażegnał David Alaba. Austriak oddał silny strzał z rzutu wolnego. Futbolówka szczęśliwie trafiła do bramki, jednak wcześniej otarła się o jednego z piłkarzy Sheriffa, czym zmyliła bezradnego golkipera. Ten moment ułatwił życie ekipie z Madrytu, która automatycznie zyskała na pewności siebie. Kilka chwil przed zejściem do szatni prowadzenie podwyższył Toni Kross, który uderzeniem zza pola karnego wpisał się na listę strzelców.

Benzema z kolejnym golem w Lidze Mistrzów

Druga połowa była już zupełnie inna. Gospodarze ożywili się po przerwie. Nieoczekiwanie mieli nawet kilka dogodnych okazji, które przy lepszej skuteczności mogłoby zakończyć się golem.

Niemniej Karim Benzema zabił wszystkie marzenia graczy z Tyraspolu, gdy w 55. minucie dopełnił formalności z bliska. Przy wyniku 3:0 Real oddał inicjatywę i w spokoju czekał na ostatni gwizdek sędziego. Dzięki pewnej wygranej Los Blancos zapewnili sobie awans do fazy pucharowej. Teraz pozostało już jedynie walczyć o fotel lidera w ostatnim pojedynku z Interem Mediolan.

Komentarze