Siedem grzechów Barcelony w meczu z Levante

Antoine Griezmann w meczu z Granadą
Antoine Griezmann w meczu z Granadą PressFocus

Dziennikarz katalońskiego Mundo Deportivo przedstawił siedem powodów, przez które Barcelona straciła punkty z Levante (3:3) i prawdopodobnie pożegnała się z walką o tytuł.

Barcelona była niepewna w obronie, nieskuteczna i uzależniona od Araujo

Xavier Bosch z Mundo Deportivo postanowił rozłożyć wtorkowy remis Levante z Barceloną (3:3) na czynniki pierwsze, by wyciągnąć wnioski na temat kolejnego rozczarowującego występu Dumy Katalonii.

1. Barcelona kontynuuje rozkładanie mistrzostwa na raty. Za każdym razem, gdy mogła zasiąść na fotelu lidera, nie potrafiła rozegrać pełnego dobrego spotkania. Z Atletico zawiedli przed przerwą, a z Granadą i Levante zagrali fatalnie po zmianie połów. Duma Katalonii nie potrafi rozegrać kompletnych 90 minut.

2. Nieskuteczność. Barcelona dysponuje najpotężniejszą ofensywą w lidze, ale jednocześnie marnuje mnóstwo dogodnych sytuacji. W meczu z Levante w pierwszych minutach Pedri powinien mieć już na koncie dwa gole. Przy stanie 2:0 zawiedli Frenkie De Jong i Jordi Alba. To nie pierwszy przykład na to, że w tym sezonie Blaugrana nie umie zamykać spotkań.

3. Uzależnienie od Ronalda Araujo. To zdecydowanie najsilniejszy i najpewniejszy stoper Barcelony, jeżeli tylko jest zdrowy. Jego kontuzja zmusiła Ronalda Koemana do zdjęcia go w przerwie i wprowadzenia do trzyosobowego bloku obronnego Sergiego Roberto. Zanotował mnóstwo strat i zawinił przy golu Melero. Później prawą stronę okupował Sergino Dest, który nie popisał się zaś przy trafieniu Sergio Leona. Blaugrana musi dbać o Araujo, bo z nim na boisku drużyna jest zdecydowanie pewniejsza.

Kolejne błędy Koemana, obniżka formy Ter Stegena

4. Błędy Koemana. Zdjęcie Ousmane’a Dembele i Antoine’a Griezmanna przy stanie 2:3 na osiem minut przed końcem meczu jawi się jako błąd nowicjusza. Po trafieniu na 3:3 brakowało na boisku klasowych napastników, wspierających Leo Messiego.

5. Bramkarz Barcelony musi czasem obronić strzały z kategorii “nie do obrony”. Marc-Andre Ter Stegen przeżywa dołek formy i odbija się to na dyspozycji zespołu. W ostatnim czasie większość wrogich strzałów na bramkę kończy się golami.

6. Zbyt duże rozluźnienie. Po zmianie stron Barcelona wróciła na boisko zbyt zrelaksowana. Głupie straty notowali Sergi Roberto, Sergio Busquets czy Frenkie De Jong, a gol na 2:2 padł po błędzie Leo Messiego. Levante nie weszło na niebotyczny poziom i skradło piłkę Dumie Katalonii. Ta sama oddała ją rywalom.

7. Problemy mentalne. Drużyna nie wyglądała na przekonaną do możliwości zdobycia mistrzostwa. Po porażce w Granadzie coś zmieniło się w postawie zespołu. Słynne już spotkanie w domu Messiego mogło być pożegnaniem gwiazdy z Barceloną, ale na pewno nie imprezą z okazji zdobycia mistrzostwa. W tym sezonie jest to cel ponad siły dla Dumy Katalonii.

Komentarze