Diego Simeone
Diego Simeone Pressfocus

Simeone pokorny przed derbami. “Podziwiam Real”

Atletico Madryt awansowało do 1/8 finału Ligi Mistrzów po zwycięstwie nad Salzburgiem (2:0). Po spotkaniu Diego Simeone wypowiedział się zarówno na temat europejskich pucharów, jak i nadchodzących ligowych derbów.

Zespół Diego Simeone objął w zeszły weekend fotel lidera LaLiga, z przewagą punktu nad Realem Sociedad, ale mając do rozegrania o dwa mecze więcej. Real traci do rywali zza miedzy cztery “oczka”, choć rozegrał od niego o jedno spotkanie więcej.

– Nie sądzę, by to był koniec wyścigu o tytuł, jeszcze wiele kolejek przed nami. Real Madryt to niesamowita drużyna. Znają swoich piłkarzy jak nikt inny, zawsze są w stanie wprowadzić zmianę, gdy mają przed sobą trudne spotkanie i rywalizują. Podziwiam ich, rywalizują we wszystkich rozgrywkach co roku, a to niełatwe – powiedział z respektem Simeone.

Mecz w Salzburgu nie był perfekcyjny dla Los Colchoneros, a media zwracały uwagę, że Saul Niguez i Luis Suarez byli źli, gdy zostali zmienieni. Trener zbagatelizował sytuację.

– To logiczne, sam też bym się o to złościł. To mecze, w których chcesz zagrać pełne 90 minut. Kiedy przychodzi twoja kolej, by zejść z boiska, to normalne, że jesteś zły – odrzekł trener.

Praca Diego Simeone w Atletico jest niezwykła. Przed jego przybyciem madrytczycy awansowali do fazy pucharowej Ligi Mistrzów zaledwie dwukrotnie. Pod jego wodzą udało się to po raz siódmy.

– Myślę, że na dziewięć lat naszej kadencji, awansowaliśmy do 1/8 finału ośmiokrotnie [w rzeczywistości siedmiokrotnie – przyp. red.]. Dla wielu to normalne, ale dla mnie nie. To ważne, by znaleźć się wśród najlepszych 16 zespołów na świecie tyle razy. Patrzę wstecz i czuję szczęście – powiedział argentyński szkoleniowiec.

W sobotę jego Atletico zmierzy się na wyjeździe z Realem Madryt. “Cholo” kiepsko radzi sobie z ligowymi derbami. Na dziesięć ostatnich rywalizacji z Królewskimi, Atletico zwyciężyło tylko raz, w lutym 2016 roku. Aktualna forma Los Colchoneros każe jednak wierzyć, że ten sezon może być dla nich przełomowy.

Komentarze