Luis Suarez
Luis Suarez fot. PressFocus

Suarez nie traci nadziei. Występ przeciwko Barcelonie nadal możliwy

Luis Suarez nie traci nadziei na pojawienie się na boisku w sobotnim meczu z Barceloną. Występ napastnika Atletico Madryt przeciwko swojej byłej drużynie stanął pod znakiem zapytania, po tym jak uzyskał dodatni wynik testu na koronawirusa podczas zgrupowania reprezentacji Urugwaju. Suarez ma jednak nadzieję, że wynik badania był fałszywie dodatni.

Czytaj dalej…

“Urugwajski Związek Piłki Nożnej informuje, że wszyscy członkowie reprezentacji zostali poddani testom, w wyniku których zawodnicy Luis Suarez i Rodrigo Munoz oraz rzecznik prasowy Matias Faral uzyskali pozytywny wynik testów na COVID-19, podczas gdy pozostałe testy reprezentacji są negatywne” – poinformowała urugwajska federacja w poniedziałkowym oświadczeniu. Poinformowano również, że 33-letni napastnik nie wykazuje żadnych objawów i czuje się dobrze.

Jak informuje dziennik Sport, w środę Luis Suarez przejdzie kolejne testy, od których wyniku uzależnione jest to, czy będzie mógł wystąpić przeciwko swojemu byłemu klubowi, czy też nie będzie do dyspozycji trenera Diego Simeone. Jeżeli pozytywny wynik testu zostanie potwierdzony, Urugwajczyk nie będzie mógł zagrać nie tylko przeciwko Barcelonie, ale również w zaplanowanym na przyszły tydzień spotkaniu Ligi Mistrzów z Lokomotiwem Moskwa.

Dla Suareza sobotnie spotkanie na Wanda Metroplitano byłoby pierwszą okazję do zagrania przeciwko Barcelonie, po tym jak opuścił ten klub latem tego roku. Urugwajczyk reprezentował barwy Dumy Katalonii przez sześć sezonów, w trakcie których rozegrał 283 spotkania we wszystkich rozgrywkach, zdobywając 195 bramek. Wynik ten pozwala zajmować mu trzecie miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników w historii Barcelony.

Napastnik bardzo szybko wkomponował się w drużynę Atletico. W sześciu rozegranych ligowych spotkaniach zdobył pięć bramek. Suarez wystąpił również w trzech dotychczasowych meczach w fazie grupowej Ligi Mistrzów, ale nie udało mu się wpisać w nich na listę strzelców.

Komentarze