Kevin Gameiro
Kevin Gameiro Pressfocus

Szalona końcówka meczu na Mestalla

Bardzo długo zanosiło się na to, że starcie między Valencią, a Celtą Vigo zakończy się bezbramkowym remisem. Tymczasem gospodarze zmobilizowali się i dzięki golom strzelonym w doliczonym czasie gry, wygrali 2:0.

W sobotę na Estadio de Mestalla o ligowe zwycięstwo rywalizowały drużyny, które miały ostatnio spore wahania formy. Wyżej w tabeli znajdowała się Celta Vigo, ale za faworyta uznawano Valencię.

Piłkarze, budzimy się!

Prawdopodobnie w trakcie trwania pierwszej połowy niejeden widz musiał udać się po kawę, aby nie zasnąć. Piłkarze Valencii oraz Celty wyglądali bowiem tak, jakby grali za karę. Nie mieli bowiem pomysłu na przedarcie się przez defensywę rywala. Brakowało zaangażowania i odpowiedniej dynamiki. Częściej na połowie przeciwnika widywaliśmy gości, których akcje były notorycznie przerywane. Obie drużyny oddały łącznie ledwie cztery strzały, z czego żaden nie okazał się celny.

Lepiej późno, niż wcale

W drugiej połowie oglądaliśmy już inne spotkanie, chociaż musieliśmy na to trochę poczekać. Ponownie bardziej aktywna była Celta, która przeważała i oddawała więcej strzałów. Być może objęłaby prowadzenie, gdyby nie wydarzenie z 64 minuty. Bezpośrednią czerwoną kartkę za faul otrzymał wówczas goalkeeper Ruben Blanco.

Sytuacja ta kompletnie odwróciła losy meczu, ponieważ Valencia poczuła, że to jest jej szansa na przejęcie inicjatywy. Nietoperze grały odważniej i ofensywniej. Ponadto stworzyły kilka okazji na objęcie prowadzenia. Gole zobaczyliśmy jednak dopiero w końcowych momentach spotkania.

W czwartej minucie doliczonego czasu gry Kang-in Lee podał do Manu Vallejo, który uderzył mocno w prawy dolny róg bramki. Cztery minuty później w rolę asystenta wcielił się Thierry Correia, który zagrał do Kevina Gamiro. Francuz zachował zimną krew i przymierzył kapitalnie tuż pod poprzeczkę. Ostatecznie gospodarze wygrali 2:0.

W kolejnej serii spotkań Valencia zagra na wyjeździe z Getafe. Z kolei Celta podejmie u siebie Real Valladolid.

Komentarze