Antoine Griezmann
Antoine Griezmann PressFocus

Szalony mecz w Granadzie! Barcelona awansowała po dogrywce!

Barcelona odrobiła straty i wygrała po dogrywce z Granadą 5:3. Fantastyczny mecz rozegrał Antoine Griezmann, który zanotował dwa gole i dwie asysty.

Barcelona od pierwszych minut wydawała się zmotywowana do objęcia prowadzenia. Bardzo aktywny był Lionel Messi, napędzający ataki gości. W początkowej fazie spotkania dobre okazje zmarnowali Ronald Araujo i Francisco Trincao, a Argentyńczyk dobrze uderzył z rzutu wolnego. Aaron Escandell był jednak dobrze dysponowany. Granada odgryzała się rzadko, ale po pierwszej groźnej okazji objęła prowadzenie. Trzeba dodać, że wydatnie pomógł jej Samuel Umtiti. Francuz zachował się niezwykle lekkomyślnie pod własnym polem karnym i zamiast wybijać daleko piłkę, trafiła ona pod nogi Alberto Soro, a ten natychmiast podał ją do Kenedy’ego. Brazylijczykowi zostało dostawić nogę i Granada wyszła na prowadzenie.

Ronald Koeman zmotywował swoich podopiecznych w przerwie, ale zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy dostali oni drugi cios. Po raz kolejny nie popisał się także Samuel Umtiti. Wysunięta wysoko Barcelona straciła piłkę pod wrogim polem karnym. Angel Montoro zauważył, że Roberto Soldado ma okazję, by z własnej połowy wybiec przeciwko Marcowi-Andre Ter Stegenowi. Szybko podał, a 35-letni Hiszpan wygrał pojedynek z 27-letnim Umtitim i pokonał niemieckiego bramkarza.

Barcelona starała się wyrównać, ale przez dłuższy czas nie potrafiła stworzyć realnego zagrożenia pod bramką Escandella. W najlepszej z nich w poprzeczkę uderzył Francisco Trincao. Blaugrana dołożyła konkrety dopiero w ostatnich dziesięciu minutach, a kluczowym duetem w odrabianiu strat okazali się Antoine Griezmann i Leo Messi. W 88. minucie Francuz wykorzystał podanie kapitana i uderzył z ostrego kąta, a piłka odbiła się niefortunnie od golkipera Granady i zaliczył on trafienie samobójcze. Już w doliczonym czasie gry Messi po raz kolejny wrzucił w pole karne, Griezmann strącił do Jordiego Alby, a Hiszpan głową zapewnił Blaugranie dogrywkę.

W niej Blaugrana od początku rzuciła się rywalom do gardła. W 100. minucie Griezman wykorzystał podanie Alby i wyprowadził Blaugranę na prowadzenie. Granada zdołała jeszcze przywrócić remis, gdy Sergino Dest sfaulował rywala w polu karnym. Jedenastkę na gola zamienił Fede, ale to nie podcięło skrzydeł podopiecznym Koemana. Poczuli oni krew i w ciągu ostatniego kwadransa dorzculi dwie bramki, autorstwa de Jonga i Alby, po czym awansowali.

Mnóstwo bramek, rollercoaster emocji i świetne widowisko. To wszystko zapewnili nam piłkarze Granady i Barcelony w ćwierćfinale Pucharu Króla. Fantastyczny mecz rozegrał zwłaszcza Antoine Griezmann, który miał bezpośredni udział przy czterech z pięciu bramek Blaugrany. Już w piątek Duma Katalonii pozna swego rywala w półfinale, gdzie – niezależnie od rywala – będzie faworytem.

Komentarze

Comments 2 comments

Ale jazda. Wielkie brawa za grę do końca i pokazanie charakteru. Szkoda niewykorzystanych sytuacji (2x poprzeczka i słupek), bo ten mecz był do zamknięcia dużo wcześniej. Kolejny mecz, gdzie obrona, a dokładnie Umtiti w stylu Lengleta popełnia błąd przy 1 bramce Granady. Przy 2 bramce też niezbyt się popisał w pościgu Soldado. Widać, że Dest jeszcze nie czuje gry po kontuzji, o czym świadczy faul w polu karnym i parę błędów w przyjęciu. Griez bezapelacyjnie MOTM, fantastyczny występ Francuza.