“Trzeba było sprzedać Messiego”. Mocne słowa działacza Barcy

Leo Messi
Leo Messi Cosmin Iftode / Sport Pictures

Carlos Tusquets, który pełni rolę tymczasowego prezydenta Barcelony, udzielił głośnej wypowiedzi na temat Lionela Messiego. Stwierdził, że gdyby latem tego roku to on podejmował decyzję, sprzedałby argentyńskiego gracza do Manchesteru City.

Czytaj dalej…

Lionel Messi był bardzo blisko przenosin do zespołu Pepa Guardioli i miał mieć już wynegocjowaną umowę z The Citizens. Transfer zablokował prezydent Josep Maria Bartomeu. Barcelona oczekiwała bowiem za swojego czołowego gracza aż 700 milionów euro, co wynikało z klauzuli w jego umowie. Kwota ta okazała się być zaporową i Messi pozostał na Camp Nou.

– Mówiąc o tym z perspektywy czysto ekonomicznej, sprzedałbym w ostatnie lato Lionela – powiedział Carlos Tusquets w rozmowie z RAC1. – Zarówno pod względem zaoszczędzenia pieniędzy na zarobki piłkarzy, jak i kwoty z samego transferu, taki ruch byłby pożądany. Jest to jednak coś, na co musi zgodzić się sztab szkoleniowy, a nie moją rolą jest wtrącanie się w te sprawy – dodał.

Nieznana przyszłość Messiego

To jak potoczy się przyszłość Lionela Messiego może zależeć od wyborów na nowego prezydenta Barcelony, które odbędą się w drugiej połowie stycznia. Otwartym pozostaje bowiem pytanie jak na przyszłość argentyńskiego gracza patrzeć będzie nowy sternik klubu. Faktem jest, że Barcelona nie ma obecnie zbyt łatwej sytuacji finansowych i sprzedanie Messiego mogłoby jej pomóc.

Problem jednak w tym, że obecna umowa Argentyńczyka wygasa latem przyszłego roku. Oznacza to, że Barcelona może na nim nic nie zarobić, jeśli ten podpisze w styczniu przedwstępny kontrakt z innym klubem lub w czerwcu odejdzie za darmo.

Być może po Messiego wróci niebawem Manchester City. W Anglii pojawiły się jednak spekulacje, że menedżer Pep Guardiola może nie być już zainteresowany tym zawodnikiem. Chrapkę na Messiego ma nadal Paris Saint-Germain. O chęci wspólnej gry z gwiazdorem Barcelony wypowiadał się ostatnio gracz paryskiego zespołu, Neymar.

Komentarze