Trzy punkty zostały w Madrycie. Jan Oblak bohaterem

Jan Oblak
Jan Oblak Pressfocus

W przedostatnim pojedynku 28. kolejki La Liga, Atletico Madryt stanęło do walki z Deportivo Alaves. Po pierwszej połowie nastroje nie były najlepsze. Obie drużyny zaprezentowały pasywny futbol i w dużej mierze brakowało skuteczności. Dopiero w drugiej odsłonie doświadczyliśmy więcej emocji. Luis Suarez zapewnił prowadzenie El Atleti, a w końcówce Jan Oblak obronił jedenastkę. W przypadku kapitulacji kosztowałoby to gospodarzy utratę cennych punktów 1:0 (0:0).

Słaba gra do przerwy

Atletico Madryt grało poniżej oczekiwań w początkowej fazie spotkania. Minuty mijały wolno, ponieważ obie ekipy częściej toczyły bój w środku pola. Deportivo Alaves oddało inicjatywę, jednak nie dopuszczało przeciwnika do łatwych sytuacji. Podopieczni Diego Simeone częściej utrzymywali się przy piłce, ale nie byli w stanie wykorzystać swojej przewagi. Co więcej, do przerwy obejrzeliśmy festiwal zmarnowanych okazji.

Luis Suarez i Jan Oblak, czyli bohaterzy tego widowiska

Druga odsłona znakomicie rozpoczęła się dla Atletico. Luis Suarez idealnie wykończył płaskie dośrodkowanie Trippiera. Anglik wrzucał piłkę z prawej flanki, co umiejętnie zauważył Urugwajczyk. Doświadczony napastnik rzucił się do strzału głową, wyciągnął się jak struna i zmieścił futbolówkę tuż przy prawym słupku. Po grze piłkarzy Simeone widać było, że taki wynik ich zadowala. Nieoczekiwanie wszystko mogło zmienić się w samej końcówce. Po niepotrzebnym faulu Savica w polu karnym, sędzia wskazał na wapno. Do jedenastki podszedł Joselu. Hiszpan wycelował w lewy dolny róg, lecz uprzedził go Jan Oblak, który popisał się kapitalną interwencją, ratując swój zespół przed utratą prowadzenia. Ostatecznie Atletico przed przerwą reprezentacyjną wykonało zadanie i wciąż jest liderem La Liga.

Komentarze