Ujfalusi: Będąc w Atletico dostałem ofertę z Realu Madryt

Ujfalusi w pojedynku z Błaszczykowskim
Ujfalusi w pojedynku z Błaszczykowskim PressFocus

Tomas Ujfalusi występował w barwach Atletico Madryt w latach 2008-2011. Ze stołeczną ekipą sięgnął po Ligę Europy i Superpuchar Europy. W związku ze spotkaniem Atletico z Barceloną dał wywiad madryckiemu “AS-owi”, gdzie wypowiedział się na temat sytuacji Antoine’a Griezmanna w stolicy Katalonii, a także przyznał, że grając dla Los Colchoneros otrzymał ofertę od rywala zza miedzy.

Czytaj dalej…

Czech grał na Vicente Calderon tuż przed przybyciem tam Diego Simeone. Przyznał, że marzyła mu się gra pod skrzydłami argentyńskiego trenera.

– Oczywiście, że chciałbym u niego grać. Jestem takim facetem, jak on. Zostawiał wszystko na boisku, dawał się ponieść emocjom. Teraz pokazuje to też na ławce – powiedział Ujfalusi.

Niezależnie od tego, że grał tam jedynie przez trzy sezony, były obrońca wyznał, że Atletico było najważniejszym klubem w jego karierze.

– To był klub, który naznaczył mnie najbardziej. To tam najlepiej grałem i po raz pierwszy udało mi się sięgnąć po tytuły. Tu też zdałem sobie sprawę z tego, jak wielu kibiców mnie uwielbiało. Doświadczyłem czegoś magicznego przy Neptunie [kibice Atletico świętują zdobyte tytuły przy fontannie Neptuna w Madrycie – przyp. red.] – wspomniał Czech.

Nie mogło też zabraknąć pytania o paskudne wejście, jakie zaserwował Ujfalusi Lionelowi Messiemu we wrześniu 2010 roku, w trakcie pojedynku Atletico z Barceloną.

– Przesadziłem, to było okropne. Byłem pewien, że dotknąłem piłki, ale później również kostki Messiego. O najlepszego piłkarza świata trzeba dbać, dzięki Bogu, że pauzował jedynie przez 15 dni. Gdyby dochodził do siebie przez pół roku, byłbym martwy… To piłka nożna, jako gracze należy się wzajemnie chronić. Francesco Tottiego we Włoszech nie można było tknąć, od razu gwizdano faul. Kiedy po meczu zobaczyłem zdjęcia kostki Messiego, poprosiłem Kuna Aguero o numer telefonu do Leo. Zapytałem, czy nic mu nie jest, a on odpisał po dwóch dniach, że testy wyszły dobrze. Naprawdę, byłem pewien, że trafiłem w piłkę, ale Messi zawsze jest trochę szybszy niż reszta… – wytłumaczył swoje zachowanie sprzed dekady były stoper.

Wypowiedział się także na temat transferu Griezmanna do Barcelony i podkreślił, że sam odrzucił ofertę od wielkiego rywala, występując w Atletico.

– Każdy podchodzi do tego inaczej. Gdy grałem dla Fiorentiny, z szacunku do kibiców nigdy nie przeszedłbym do Juventusu, bo są śmiertelnymi wrogami. Grając w Atletico otrzymałem ofertę od Realu Madryt i odmówiłem. Nie mogłem tego zrobić przez lojalność do Los Colchoneros. Powiedziałem im: nie, dzięki, jest tylko jedna drużyna, dla której chcę grać! Ale każdy jest inny. Griezmann myślał, że w Atletico dobił do sufitu, to nie była zdrada. Gra w Barcelonie nie jest łatwa, spójrz na Ardę Turana, nie grał przez dwa czy trzy lata. Niewielu po takim transferze dobrze sobie radzi – spuentował głośne przenosiny Francuza 42-latek.

W trakcie trzech lat Tomas Ujfalusi wystąpił w barwach Atletico 133 razy, zanotował dwa gole i siedem asyst.

Komentarze