Jose Gaya
Jose Gaya Pressfocus

Valencia uratowała honor w końcówce

Na Estadio de Mestalla starcie pomiędzy Valencią i Cadiz zakończyło 17. serię gier La Liga. Worek z bramkami rozwiązał się dopiero po przerwie. Cadiz wyszło na prowadzenie, dzięki fenomenalnej bramce z przewrotki. Jednak Nietoperze nie dali za wygraną i doprowadzili do remisu w końcówce 1:1 (0:0). Gospodarze nadal kontynuują fatalną serię meczów bez zwycięstwa i od strefy spadkowej dzieli ich już tylko punkt.

Początek spotkania w wykonaniu obu drużyn był nerwowy. Jedni i drudzy w pierwszych minutach stworzyli groźne sytuacje do objęcia prowadzenia, lecz piłka nie mogła znaleźć drogi do siatki. Boisko dość szybko opuścił Kevin Gameiro. Napastnik gospodarzy zderzył się z jednym z przeciwników i upadł na ziemię. Z powodu bólu nie był już w stanie wrócić do gry i na placu boju zobaczyliśmy Kanga Lee. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis. W szeregach Valencii zabrakło skuteczności w ofensywie, a dobrze wiemy, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić.

Zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy prowadzenie Cadiz zapewnił Lozano. Reprezentant Hondurasu oddał znakomity strzał z przewrotki, który kompletnie zaskoczył bramkarza. Futbolówka po uderzeniu 27-latka wpadła pod poprzeczkę i od tego momentu na nudę nie mogliśmy narzekać.

Spotkanie nabrało tempa. Nietoperze ruszyły do ataku, jednak defensywa beniaminka była znakomicie zorganizowana. Momentami gospodarze bili głową w mur, a czas zdecydowanie nie grał na ich korzyść. Do ostatnich sekund nie mieliśmy pewności, czy Cadiz utrzyma prowadzenie. Ostatecznie Valencia doprowadziła do remisu za sprawą Maximiliano Gomeza. 24-latkek wyskoczył najwyżej do dośrodkowania Gayi, wygrał walkę w powietrzu i główką uderzył nie do obrony z odległości kilku metrów. Tym samym gospodarze wciąż nie mogą zgarnąć pełnej puli, a przez słabe wyniki spadli na szary koniec ligowej klasyfikacji i teraz mają zaledwie punkt przewagi nad strefą spadkową.

Komentarze