Piłkarze Valencii
Piłkarze Valencii fot. PressFocus

Valencia wyszarpała jeden punkt

Cenny punkt wywalczyła w niedzielnym meczu 10. kolejki La Liga Valencia, która na wyjeździe zremisowała 2:2 z Deportivo Alaves, choć do przerwy przegrywała 0:2. Trzy punkty na swoje konto zapisał natomiast Real Valladolid, który w wyjazdowym spotkaniu pokonał 3:1 Granadę.

Czytaj dalej…

W pierwszej połowie niedzielnego spotkania na Estadio Nuevo Los Carmenes obejrzeliśmy tylko jednego gola. Padł on dopiero w doliczonym czasie gry. Po dośrodkowaniu Sergiego Guardioli z lewej strony boiska, uderzeniem głową bramkarza gospodarzy pokonał Oscar Plano. Goście z Valladolid mogli tym samym w bardzo dobrych humorach schodzić na przerwę do szatni.

Osiem minut po przerwie Real Valladolid podwyższył na 2:0. Tym razem w roli głównej wystąpił Maranhao, który po szybkim rozegraniu wpadł z piłką w pole karne z lewej strony, a następnie uderzeniem w kierunku dalszego rogi zmusił Rui Silvę do kapitulacji. Bramkarz Granady powinien jednak w tej sytuacji interweniować zdecydowanie lepiej.

Granada nadzieję na uzyskanie korzystnego wyniku w tym meczu odzyskała w 63. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i zagraniu Dimitriego Foulquiera piłka trafiła pod nogi ustawionego przed bramką Domingosa Duarte. Ten miał żadnych problemów z umieszczeniem jej w siatce z bliskiej odległości.

Gospodarze nie zdołali jednak pójść za ciosem, natomiast Real Valladolid w samej końcówce ustalił wynik meczu na 3:1. Fatalny błąd jednego z zawodników Granady wykorzystał Jota, który przejął piłkę przed polem karnym, ruszył na bramkę i wykorzystał sytuację sam na sam.

Mecz pomiędzy Deportivo Alaves i Valencią doskonale ułożył się dla gospodarzy, którzy już w trzeciej minucie objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu Lucasa Pereza z rzutu rożnego piłka trafiła na nogę zupełnie niepilnowanego w polu karnym Ximo Navarro, który ładnym uderzeniem nie dał szans bramkarzowi rywali.

W 16. minucie zespół z Kraju Basków prowadził już 2:0. Tym razem na listę strzelców wpisał się Lucas Perez, który pokonał Jaume Domenecha mocnym i pewnym uderzeniem z rzutu karnego, który został podyktowany za faul Hugo Guillamona. W kolejnych minutach piłkarze Alaves mogli z dużym komfortem kontrolować wydarzenia na boisku.

Valencia do głosu zaczęła dochodzić dopiero w drugiej połowie. Ostrzeżenie rywalom w 59. minucie wysłał Kevin Gameiro, który po ładnej akcji znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale z ostrego kąta nie zdołał go pokonać. Niespełna kwadrans później goście zdobyli kontaktowego gola. Francuski napastnik Valencii ponownie stanął oko w oko z golkiperem, ale tym razem zdecydował się na zagranie do lepiej ustawionego Manu Vallejo, któremu pozostało już tylko trafić do pustej bramki.

W 77. minucie Valencia doprowadziła do wyrównania. Po dośrodkowaniu Carlosa Solera z rzutu wolnego, precyzyjnym strzałem głową do siatki trafił Guillamon. Jak się okazało był to gol na wagę jednego punktu.

Komentarze