Villarreal bliżej pucharów, wygrana Realu Betis

Santi Cazorla
Santi Cazorla fot. AFP7/Hepta/Sport Pictures

Cenne zwycięstwo na swoje konto zapisał w środowy wieczór Villarreal, który na wyjeździe pokonał 3:1 Getafe. Wygrana ta znacznie przybliża Żółte Łodzie Podwodne do występów w europejskich pucharach w kolejnym sezonie. W środę trzy punkty na swoje konto zapisał również Real Betis, który pokonał 3:0 Osasunę Pampeluna.

Czytaj dalej…

Getafe CF – Villarreal CF

Obie drużyny przystępując do tego spotkania zdawały sobie sprawę, że zdobycie trzech punktów znacznie przybliży ich do zakończenia obecnego sezonu na jednym z miejsc premiowanych występami w Lidze Europy w przyszłym sezonie.

Pierwsza połowa środowego meczu była wyrównana, obie drużyny miały swoje okazje do zdobycia gola, ale w pierwszej połowie piłka ani razu nie znalazła drogi do siatki. Druga połowa przyniosła zdecydowanie większe emocje.

W 63. minucie prowadzący to spotkanie sędzia podyktował rzut karny dla Villarreal za faul bramkarza gospodarzy Davida Sorii. Jedenastkę pewnym strzałem wykorzystał Santi Cazorla.

Getafe nie zamierzało się jednak poddawać i w 80. minucie doprowadziło do wyrównania po stałym fragmencie gry. Po krótko rozegranym rzucie rożnym i dośrodkowaniu Francisco Portillo, uderzeniem głową bramkarzowi Żółtych Łodzi Podwodnych szans nie dał Hugo Duro.

Cztery minuty później sędzia Javier Estrada Fernandez podyktował kolejną jedenastkę dla gości. I tym razem skutecznym egzekutorem okazał się Cazorla, który tym samym zapewnił swojej drużynie ważne trzy punkty.

Ostatecznie mecz zakończył się wygraną Villarreal 3:1, bowiem w doliczonym czasie gry, po szybkim kontrataku do siatki trafił Ruben Pena.

Real Betis – Osasuna Pampeluna

Do środowego spotkania w Sewilli w roli faworyta przystępowali goście, którzy w ostatnich kolejkach prezentowali się zdecydowanie lepiej. Piłkarze Realu Betis liczyli jednak na przełamanie i rozpoczęli mecz z wielkim animuszem.

Gospodarze już w czwartej minucie objęli prowadzenie. Po krótkim rozegraniu rzutu rożnego i precyzyjnej centrze Joaquina, do siatki z kilku metrów trafił zupełnie niepilnowany Guido Rodriguez. Real Betis poszedł za ciosem i w 25. minucie podwyższył na 2:0. Tym razem na listę strzelców, po szybkiej akcji swojego zespołu, wpisał się Alfonso Pedraza. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już zmianie.

Po przerwie Osasuna również nie potrafiła w żaden sposób odpowiedzieć, tymczasem gospodarze stwarzali sobie kolejne sytuacje do zdobycia bramek. Swoje okazje mieli Borja Iglesias, Alfonso Pedraza, Nabil Fekir czy Loren, ale wynik nie ulegał zmianie.

Dopiero w ósmej minucie doliczonego czasu gry gospodarze potwierdzili swoją wyższość nad rywalem zdobyciem trzeciego gola. Tym razem na listę strzelców wpisał się Carles Alena.

Komentarze