Vinicius Junior: za pięć lat widzę się w Realu

Vinicius Junior
Vinicius Junior fot. PressFocus

Vinicius Junior wyrósł na czołową postać ofensywy Realu Madryt. Brazylijczyk przyznał, że za pięć lat wciąż widzi siebie w barwach Królewskich.

  • W tym sezonie Vinicius Junior ma w swoim dorobku osiem trafień i pięć asyst
  • Stał się on czołową postacią ofensywy Realu Madryt
  • Brazylijczyk widzi ogromny potencjał w szeregach Królewskich

Vinicius wierzy w rozwój Królewskich

W poprzednim sezonie Vinicius Junior stworzył zabójczy duet z Karimem Benzemą, który poprowadził Real Madryt do mistrzostwa Hiszpanii i zwycięstwa w Lidze Mistrzów. Do swojej efektownej gry Brazylijczyk wreszcie dołożył liczby, co pozwoliło mu stać się jednym z najlepszych zawodników na całym świecie.

Vinicius odpowiedział na pytanie dotyczące indywidualnych statystyk. Stwierdził, że nie przywiązuje do nich większej wagi, gdyż liczą się sukcesy drużynowe.

– Jedyne liczby, jakie umieszczam w swojej głowie to te dotyczące tytułów, które mogę zdobyć, to co staram się robić to zawsze być na swoim najlepszym poziomie, aby wygrywać z największymi zespołami na świecie. Liczby bramek i asyst, oczywiście chcę być zawsze dobry, zawsze taki jak w zeszłym sezonie, ale najważniejsze jest to, co generuję na boisku i że robię wszystko, aby pomóc swojej drużynie – zarzeka się reprezentant Brazylii.

W tym roku Złota Piłka padła łupem Benzemy. Według Viniciusa na sukcesy indywidualne pracuje cały zespół.

Cały czas pracuję, aby móc dalej się rozwijać i robić wspaniałe rzeczy dla mojego zespołu, który jest najważniejszy, liczą się tytuły drużynowe. Jeśli będziemy spisywać się tak dobrze jak w zeszłym sezonie, to dobrzy zawodnicy, indywidualnie, będą to wygrywać – mówi.

Vinicius wypowiedział się także na temat swojej przyszłości. Jego kontrakt z Realem obowiązuje do połowy 2024 roku, lecz wszystko wskazuje na to, że współpraca będzie kontynuowana na dłużej.

Za pięć lat widzę się w Realu. Jestem pewien, że będę mógł kontynuować grę tutaj przez długi czas. Zarówno ja, jak i reszta młodych, którzy są z nami teraz: Camavinga, Rodrygo, Fede, Tchouaméni, Militão… mamy teraz bardzo dobry skład, a za trzy lub cztery lata będzie on znacznie lepszy – przekonuje Brazylijczyk.

Zobacz również: Znamy pary i datę Superpucharu Hiszpanii

Komentarze