Erling Haaland
Erling Haaland PressFocus

Wczoraj Mbappe, dziś Haaland. Popis Norwega przeciw Sevilli!

Borussia Dortmund pokonała na wyjeździe Sevillę (3:1). Kolejny fantastyczny występ w Lidze Mistrzów zanotował Erling Haaland, autor dwóch bramek i asysty.

A spotkanie rozpoczęło się tak dobrze dla Sevilli. Już w 7. minucie Suso z łatwością przełożył Jadona Sancho i uderzył zza pola karnego. Piłka odbiła się jeszcze od jednego z defensorów Borussii Dortmund i wpadła do siatki. Taka indolencja drużyny gości zwiastowała dość łatwą przeprawę dla Andaluzyjczyków.

Huragan Haaland

I wtedy Erling Haaland odblokował w głowie tryb gry przeznaczony Lidze Mistrzów. Norweg odebrał piłkę i ruszył w stronę bramki bronionej przez Bono i podał do Mahmouda Dahouda. Niemiec minął Fernando i pięknie uderzył zza pola karnego, nie do obrony dla Marokańczyka. Jeszcze przed przerwą 20-letni napastnik BVB niemal zapewnił awans swojej drużynie. Jego kolejny rajd zwieńczył szybką klepką z Jadonem Sancho, Norweg zdążył przed wychodzącym bramkarzem i wyprowadził gości na prowadzenie. W 37. minucie zanotował kolejny groźny strzał, a kilka chwil później wykorzystał podanie Marco Reusa, zdobywając trzecią bramkę dla BVB. Było to osiemnaste trafienie Haalanda w trzynastym meczu Ligi Mistrzów, w którym wziął udział.

Oscar dał impuls

Po zmianie stron długo nie oglądaliśmy groźnych okazji, a goście wyraźnie przeszli w tryb ekonomiczny. Sevilla nie miała jednak pomysłu na skruszenie, kruchej ostatnio, defensywy rywali. Animusz gospodarzom przywrócili rezerwowi, a zwłaszcza Oscar Rodriguez. Wychowanek Realu Madryt tuż po wejściu na boisko pięknie uderzył z rzutu wolnego, ale na jego drodze stanął słupek. Przy kolejnej okazji ze stojącej piłki, już ze znacznie większej odległości, zdecydował się na dośrodkowanie i wykonał je perfekcyjnie. Piłka trafiła do innego rezerwowego, Luuka De Jonga, który z łatwością uciekł Emre Canowi i nieco ułatwił swojej drużynie zadanie w rewanżu.

Los Nervionenses znajdują się w bardzo trudnej sytuacji. W pojedynku z Borussią stracili tyle samo bramek, co w dziesięciu ostatnich meczach na wszystkich frontach i w rewanżu podopiecznych Julena Lopeteguiego czeka niezwykle skomplikowana przeprawa. Fantastyczne spotkanie – a zwłaszcza pierwszą połowę – zanotował Erling Haaland, który wraz z Kylianem Mbappe pokazuje, że pokolenie przejmujące schedę po Leo Messim i Cristiano Ronaldo jest gotowe tu i teraz.

Komentarze