Więcej urazów niż bramek. Remis w baskijskich derbach

Asier Villalibre
Asier Villalibre PressFocus

Real Sociedad zremisował u siebie z Athletikiem (1:1) po bardzo przeciętnym spotkaniu. Bramki padały w końcówce spotkania.

Real Sociedad – Athletic Club: dużo bojaźni, mało okazji

Pierwsze pół godziny stało na naprawdę kiepskim poziomie. Oba zespoły czuły wzajemny szacunek, by nie powiedzieć strach przed popełnieniem błędu. Przez to spotkanie toczyło się głównie w środku pola, a jako że w zespole Realu Sociedad brakowało Davida Silvy i Mikela Merino, nie przekładało się to na groźne okazje. Dopiero tuż przed przerwą obudzili się świeżo ukoronowani zdobywcy krajowego pucharu. Najpierw po rzucie rożnym problemy Unaiowi Simonowi sprawił Igor Zubeldia. Kilka chwil później groźnie, acz niecelnie uderzał Nacho Monreal.

Trzeba dodać, że jeszcze przed zmianą połów obaj trenerzy wykonali przymusowe zmiany. Po stronie Txuri-urdin boisko z kontuzją opuścił Aihen Munoz, a po stronie Athleticu Yeray Alvarez. Marcelino postanowił zdjąć w przerwie Oscara de Marcosa, a w 49. minucie urazu mięśnia dwugłowego uda doznał Yeray Alvarez. Te wymuszone zmiany, dość niespodziewanie, ożywiły grę. Ożywiła się lewa strona Los Leones. W 56. minucie Mikel Balenziaga, dośrodkowaniem właśnie ze wspomnianej strefy, odnalazł Alejandro Berenguera, ale ten nie zdołał opanować piłki na piątym metrze, przez co rywal zdążył wybić piłkę. Kolejny kwadrans był najlepszym fragmentem w wykonaniu Txuri-urdin. Swoje szanse mieli Alexander Isak oraz Portu, ale tego dnia mieli niezwykle rozregulowane celowniki.

I wówczas, w samej końcówce, wreszcie obejrzeliśmy gole. Po krótko rozegranym rzucie rożnym Berenguer dośrodkował do wprowadzonego z ławki Asiera Villalibre, a napastnik głową wyprowadził Los Leones na prowadzenie. Nie nacieszyli się z niego długo. Gospodarze zdołali odpocząć. I to w jakim stylu! Roberto Lopez – również rezerwowy – ewidentnie starał się dośrodkować do kolegów, ale piłka doznała dziwnej rotacji i wpadła za kołnierz Unaia Simona.

Nie był to porywający mecz, a przynajmniej przez pierwsze 75 minut. W końcówce jednak Baskowie zaprezentowali nieco dobrego futbolu, a starcie zakończyło się sprawiedliwym podziałem punktów.

Komentarze