Wymęczone zwycięstwo Realu nad osłabioną Atalantą

Ferland Mendy
Ferland Mendy Pressfocus

Atalanta przegrała z Realem Madryt 0:1 (0:0) w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Gospodarze już od 17. minuty grali w osłabieniu, ale Królewscy przez bardzo długi czas nie potrafili tego wykorzystać. Dopiero pod koniec spotkania bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Ferland Mendy.

Przed spotkaniem wiele osób spodziewało się, że zdziesiątkowany przez kontuzję Real, nie będzie w stanie kontrolować zbytnio przebiegu spotkania. Jednak już w 17. minucie prostopadłym podaniem wypuszczony został Ferland Mendy. Francuz został nieprzepisowo powstrzymany przez Remo Freulera, a ponieważ wychodził sam na sam, to Szwajcar otrzymał czerwoną kartkę.

Wydawało się wtedy, że Królewscy odważniej zaatakują bramkę Atalanty, a gol pozostanie już tylko kwestią czasu. Real Madryt zamknął jednak gospodarzy w polu karnym i nie potrafił znaleźć sobie dogodnej sytuacji, grając głównie piłką po obwodzie. Dobrą okazję miał Isco, który w polu karnym próbował zmylić obrońców, ale ostatecznie jego strzał został zablokowany.

W doliczonym czasie gry pierwszej połowy Los Blancos mieli jeszcze szansę. Toni Kroos znalazł dośrodkowaniem w pole karne jednego z partnerów, ale główka piłkarza Realu Madryt została wyłapana przez Pierluigiego Golliniego.

Druga połowa została całkowicie zdominowana przez Real Madryt. Królewscy bardzo długo utrzymywali się przy piłce i wymieniali mnóstwo podań, spychając Atalantę do defensywy. Gospodarze mieli problem, aby wyjść z własnej połowy, dlatego po przerwie bezrobotny był Thibaut Courtois.

Real Madryt pierwszą groźną sytuację stworzył już kilka chwil po wznowieniu spotkania. Z piłką przed polem karnym znalazł się Luka Modric, który bez zastanowienia oddał strzał z zewnętrznej części stopy na bramkę zasłoniętego Gollinego. Futbolówka po rykoszecie minimalnie minęła słupek.

Mendy bohaterem Realu Madryt

Po tym ostrzeżeniu wydawało się, że bramka dla Realu Madryt jest już tylko kwestią czasu, ale Królewscy w dalszym ciągu mieli problem, aby stworzyć klarowną sytuację. Zabójczy atak został wyprowadzony dopiero w 86. minucie. Na krótkie rozegranie rzutu rożnego po raz kolejny w tym meczu zdecydowali się zawodnicy Los Blancos. Kroos zagrał do Modricia a Chorwat wyłożył piłkę do wbiegającego Mendyego. Francuz uderzeniem sprzed pola karnego w kierunku dalszego słupka ustalił wynik spotkania na 0:1.

Komentarze