Z dużej chmury mały deszcz w Gran Derbi

Yassine Bounou
Yassine Bounou fot. PressFocus

Real Betis zremisował 1:1 w drugim sobotnim starciu La Liga z Sevillą FC. Pierwsza połowa w wykonaniu obu ekip rozczarowała. Po zmianie stron spotkanie było nieco lepsza, ale ostatecznie nie rzuciło na kolana. Bohaterem gości został Yassine Bounou, który po zmianie stron obronił strzał rzutu karnego Nabila Fekira podyktowanego za faul Marcosa Acunii.

Real Betis mierzył się w jednym z najciekawszych meczów 17. kolejki hiszpańskiej ekstraklasy z Sevillą FC. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego wyżej w ligowej klasyfikacji plasowali się podopieczni Julena Lopeteguiego. Niemniej Verdiblancos liczyli na wykorzystanie atutu własnego stadionu.

Z dużej chmury mały deszcze, tak w telegraficznym skrócie można ocenić pierwszą połowę derbowej potyczki. Chociaż oczekiwania względem Realu Betis i Sevilli były duże, to ostatecznie nie doświadczyliśmy żywiołowego spotkania w pierwszych trzech kwadransach rywalizacji.

Obie ekipy stworzyły bardzo wyrównany mecz w pierwszej części, w którym jednak żadna z ekip nie wypracowała sobie klarownej sytuacji, aby wynik spotkania mógł zmianie. W związku z tym do przerwy miał miejsce bezbramkowy remis, z którego żadna z drużyn nie mogła być zadowolona.

Po zmianie stron woreczek z bramkami został rozwiązany. Pierwszy gol w spotkaniu padł w 48. minucie, gdy piłkę w prawy dolny róg bramki rywali skierował Suso. Radość gości z prowadzenia nie trwała jednak długo, ponieważ w 53. minucie do wyrównania doprowadził Sergio Canales, wykorzystując rzut karny za faul Diego Carlosa.

Kwadrans przed końcem gospodarze mieli natomiast wyborną okazję na objęcie prowadzenia, bo sędzia zawodów po raz drugi w meczu wskazał na “wapno”. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Nabil Fekir. Były zawodnik Olympique Lyon nie wykorzystał jednak swojej szansy. Jego intencje wyczuł Yassine Bounou, więc Derby Andaluzji zakończyły się podziałem punktów.

Komentarze