Zinedine Zidane
Zinedine Zidane fot. Grzegorz Wajda

Zinedine Zidane bierze winę na siebie

Po niedzielnym spotkaniu Realu Madryt z Valencią (1:4) media szukają winnego wysokiej porażki Królewskich. Naturalnie, pierwszą osobą, na którą skierowały swój wzrok, był trener madryckiej ekipy, Zinedine Zidane. Francuz, w swoim stylu, wziął na siebie odpowiedzialność.

Czytaj dalej…

W szalonym spotkaniu na Estadio Mestalla, Carlos Soler został pierwszym zdobywcą hat-tricka wyłącznie po uderzeniach z rzutów karnych w hiszpańskiej lidze w XXI wieku. Na trafienia Hiszpana ”złożyli się” Marcelo, Sergio Ramos i Lucas Vazquez; każdy z nich popełnił bowiem po jednym faulu we własnym polu karnym. By dopełnić obrazu rozpaczy linii defensywnej Realu Madryt, czwarty z defensorów, Raphael Varane, zaliczył trafienie samobójcze. Drugie w przeciągu pięciu ostatnich rozegranych przez siebie meczów. Królewscy dobrze rozpoczęli mecz, bo w 23. minucie do siatki Jaume Domenecha trafił Karim Benzema, ale później stracili cztery gole po raz pierwszy od porażki z Barceloną (1:5) w październiku 2018 roku. Tamto spotkanie kosztowało ówczesnego trenera madryckiej ekipy, Julena Lopeteguiego, posadę.

– Trzy rzuty karne, gol samobójczy, to za dużo… To moja wina, bo jestem trenerem i muszę znaleźć rozwiązanie. Nie potrafię uzasadnić tego, co się stało. To zły dzień, nie ma żadnych wymówek. Musimy poprawić się w defensywie. Nie sądzę, by Valencia była od nas lepsza pod kątem taktycznym. Jedyną różnicą jest to, że zaczęliśmy dobrze, ale wszystko zmieniło się po naszym trafieniu – powiedział po spotkaniu Zinedine Zidane.

Poza defensorami, słabe spotkanie rozegrał Isco, dla którego był to pierwszy mecz w wyjściowej jedenastce od 17 października. Hiszpan oddał zaledwie jeden strzał i wykreował jedną sytuację w trakcie 83 minut na murawie.
– Isco próbował, spisał się dobrze, jak wszyscy inni. W końcu wszyscy przegraliśmy, nie ma jednego winnego – bronił podopiecznego Zidane. Dodał też, że nieobecność Casemiro spowodowana koronawirusem nie może być wymówką do tak wysokiej porażki.

Real Madryt zajmuje obecnie czwarte miejsce w tabeli LaLiga, tracąc do liderującego Realu Sociedad cztery punkty. Królewscy mają jednak rozegrane jedno spotkanie mniej. Po przerwie reprezentacyjnej Królewskich czeka trudny wyjazdowy mecz przeciwko Villarrealowi.

Komentarze