Atletico marnuje karnego w doliczonym czasie gry i żegna się z Ligą Mistrzów

Atletico Madyt - Bayer 04 Leverkusen
Atletico Madyt - Bayer 04 Leverkusen fot. PressFocus

W środowy wieczór na Wanda Metropolitano nie brakowało emocji. Atletico Madryt nie wykorzystało rzutu karnego w doliczonym czasie gry i pożegnało się z dalszą grą w Lidze Mistrzów.

  • Atletico Madryt zremisowało z Bayerem Leverkusen 2-2
  • W doliczonym czasie gry rzut karny zmarnował Yannick Carrasco
  • “Los Rojiblancos” stracili tym samym nadzieję na awans do fazy pucharowej

Komiczna końcówka pogrążyła Atletico

Po zwycięstwie FC Porto w Belgii Atletico Madryt musiało ograć u siebie Bayer Leverkusen, aby mieć jeszcze jakiekolwiek szanse na awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Pierwsza połowa spotkania na Wanda Metropolitano była bardzo ciekawa. Jako pierwsi na prowadzenie wyszli goście, bowiem już w dziewiątej minucie bramkę strzelił Moussa Diaby. W 22. minucie odpowiedział Yannick Carrasco, natomiast kilka chwil później ponownie Bayer cieszył się z korzystnego wyniku. Tym razem do siatki trafił Callum Hudson-Odoi.

Atletico nie złożyło broni i do wyrównania doprowadziło zaraz po zmianie stron. Bardzo ładnym uderzeniem zza pola karnego popisał się Rodrigo de Paul, dając swojej drużynie nadzieję na zwycięstwo.

Prawdziwe emocje zaczęły się jednak dopiero w doliczonym czasie gry. Po analizie VAR arbiter dopatrzył się zagrania ręką i podyktował rzut karny dla gospodarzy. Do piłki podszedł Yannick Carrasco, a jego intencje doskonale wyczuł Lukas Hradecky, który obronił strzał Belga. Dobitka zatrzymała się na poprzeczce, zaś kolejne uderzenie zmierzające do bramki zablokował stojący tyłem Carrasco. Futbolówka znalazła się poza placem gry, w związku z czym wybrzmiał ostatni gwizdek tej rywalizacji.

W dramatycznych okolicznościach Atletico straciło matematyczne szanse na awans do fazy pucharowej. Nie może być pewne także gry na wiosnę w Lidze Europy, gdyż ostatni w grupie Bayer traci tylko punkt.

Komentarze