Januzaj szybko wróci do La Ligi? Trwają rozmowy

Adnan Januzaj
Adnan Januzaj PressFocus

Adnan Januzaj pozostaje wolnym zawodnikiem, odkąd w czerwcu zakończył się jego kontrakt z Realem Sociedad. Liczne problemy Sevilli sprawiły jednak, iż klub z Ligi Mistrzów zamierza sprowadzić reprezentanta Belgii. Jak donosi Fabrizio Romano, obie strony prowadzą zaawansowane rozmowy.

  • Adnan Januzaj pięć ostatnich sezonów spędził w Realu Sociedad
  • Od 1 lipca pozostaje jednak bezrobotny
  • Parol na skrzydłowego zagięła Sevilla, mająca liczne problemy kadrowe

Januzaj z bezrobocia wprost do Ligi Mistrzów? Trwają rozmowy z Sevillą

Adnan Januzaj z pewnością nie spodziewał się takich trudności ze znalezieniem nowego pracodawcy. Real Sociedad nie zdecydował się na przedłużenie z nim umowy i współpraca została rozwiązana po pięciu latach. Mówiliśmy jednak o nadal względnie młodym reprezentancie Belgii, więc ofert od poważanych klubów nie powinno brakować.

A jednak. Minęły dwa miesiące i ruszyły rozgrywki ligowe, a 27-latek wciąż nie znalazł sobie nowej drużyny. Największe zainteresowanie wyrażała nim Osasuna. Ostatecznie klub z Pampeluny przestraszył się wysokich wymagań finansowych gracza. Podano też w wątpliwość jego przygotowanie fizyczne.

Wygląda jednak na to, że do Januzaja uśmiechnął się los. Liczne problemy kadrowe Sevilli mogą bowiem sprawić, że Belg z bezrobocia trafi prosto do Ligi Mistrzów.

Już na początku sezonu poważnej kontuzji doznał Jesus “Tecatito” Corona. Z kolei odejście Antony’ego do Manchesteru United sprawia, iż Ajax Amsterdam zamierza ruszyć po Lucasa Ocamposa. Los Nervionenses już mają wąską kadrę. Nie mogą zatem pozwolić sobie na utratę kolejnego skrzydłowego bez sprowadzenia kogoś nowego. Monchi poszukał zatem na rynku okazji. Taką jawi się sytuacja Januzaja. Fabrizio Romano donosi, że Sevilla prowadzi z graczem zaawansowane rozmowy, by jak najszybciej wprowadzić go do dynamiki drużyny.

Januzaj w minionym sezonie zanotował pięć bramek i trzy asysty.

Czytaj więcej: Wyścig Lewego z Benzemą oficjalnie rozpoczęty.

Komentarze